Przejęcie Aleppo przez islamistycznych rebeliantów stanowi jedno z najpoważniejszych wyzwań dla reżimu Baszara al-Asada i jego sojusznika, Rosji, od czasu eskalacji konfliktu syryjskiego. Zdaniem Daniela Rakova, eksperta z Jerozolimskiego Instytutu Studiów Strategicznych, wydarzenie to jest „zawstydzającą porażką” dla Moskwy, która od lat wspiera reżim w Damaszku militarnie i politycznie.
Utrata Aleppo to nie tylko zagrożenie dla dominacji Rosji w Syrii, ale także uderzenie w jej wizerunek globalny. Rosja, starając się prezentować jako mocarstwo zdolne do projektowania swojej siły poza region postsowiecki, musi teraz zmierzyć się z poważnymi konsekwencjami:
Strategiczne osłabienie: rosyjskie bazy wojskowe w Syrii, kluczowe dla operacji w regionie, mogą znaleźć się w niebezpieczeństwie.
Wizerunkowa porażka: klęska w Aleppo podważa zdolność Rosji do skutecznego wspierania swoich sojuszników, co może zniechęcić innych partnerów, takich jak Iran czy Hezbollah.
Polityczna presja wewnętrzna: utrata prestiżu na arenie międzynarodowej może wpłynąć na pozycję Putina w kraju, szczególnie w kontekście trwających napięć związanych z wojną na Ukrainie.
Pojawiają się też spekulacje, że Ukraina mogła wspierać syryjskich rebeliantów, co wzmaga napięcia na linii Kijów-Moskwa. Chociaż szczegóły nie są jeszcze znane, taka strategia mogłaby być elementem większej gry geopolitycznej, w której Ukraina stara się osłabić Rosję na wielu frontach.
