Nie milkną echa słów Emmanuela Macrona, który sugerował pod koniec ub. miesiąca po spotkaniu europejskich przywódców, że nie można wykluczyć wysłania europejskich wojsk na Ukrainę. Temat ten poruszył w czasie konferencji „25 lat Polski w NATO. A gdyby Sojuszu nie było...” na Uniwersytecie Warszawskim minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.
- „Obecność sił NATO na Ukrainie to nie jest rzecz nie do pomyślenia. Doceniam inicjatywę prezydenta Emmanuela Macrona, bo chodzi w niej o to, by to Putin się obawiał, a nie my Putina”
- powiedział.
Na jego wystąpienie zareagował w wywiadzie dla „La Stampa” minister obrony Włoch Guido Crosetto.
- „Francja i Polska nie mogą wypowiadać się w imieniu NATO, które od samego początku formalnie i dobrowolnie nie interweniowało w konflikcie”
- stwierdził.
Crosetto ocenił, że wysłanie wojsk na Ukrainę doprowadziłoby do eskalacji konfliktu i „wymazałoby drogę” do dyplomatycznego zakończenia wojny.
