W czasie konwencji Platformy Obywatelskiej w Radomiu Donald Tusk zapowiedział, że jeśli wygra wybory, mimo trwającej kadencji, prezes NBP prof. Adam Glapiński nie będzie dłużej sprawował swojej funkcji. Później Tomasz Siemoniak przekonywał na antenie TVN24, że „przyjdą silni ludzie i wyprowadzą prezesa”. Lider Platformy Obywatelskiej obiecywał też, że „odkuje” od urzędu prezes Trybunału Konstytucyjnego Julię Przyłębską.

Do retoryki totalnej opozycji odniósł się na antenie TVP Info Radosław Fogiel.

- „Mam wrażenie, że panowie się upajają swoimi słowami, jak to mówią, jak sobie wyobrażają, że jacyś silni ludzie będą wyprowadzać kolejnych funkcjonariuszy, urzędników publicznych”

- stwierdził polityk.

Rzecznik partii rządzącej podkreślił, że w ten sposób politycy Platformy Obywatelskiej „negują w ogóle istnienie demokracji w Polsce”.

- „Nasi konkurenci odsłonili karty i zapowiadają po swojej ewentualnej wygranej w wyborach, że jakiekolwiek demokratyczne zasady, jakakolwiek równość wobec prawa przestanie obowiązywać”

- zauważył.