19 października 2010 roku do biura PiS w Łodzi wszedł 62-letni Ryszard Cyba. Były członek Platformy Obywatelskiej zaczął strzelać do Marka Rosiaka. Asystent europosła Janusza Wojciechowskiego zginął na miejscu. Napastnik ranił też obecnego w biurze Pawła Kowalskiego. Przekonywał, że chciał zorganizować zamach na Jarosława Kaczyńskiego, ale kiedy okazało się to niemożliwe, postanowił zamordować inne osoby związane z PiS.
Wczoraj, 26 października 2022 roku do siedziby PiS przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie wtargnął 20-letni mężczyzna, który domagał się spotkania z Jarosławem Kaczyński. Próbował sforsować drzwi i groził śmiercią ochroniarzowi.
Wczorajszy incydent skomentowali na konferencji prasowej rzecznik PiS Radosław Fogiel oraz rzecznik rządu Piotr Müller.
- „Należy ubolewać nad tym, że taka sytuacja miała miejsce kilka dni po rocznicy śmierci świętej pamięci Marka Rosiaka, pracownika Prawa i Sprawiedliwości zamordowanego w Łodzi”
- podkreślił Fogiel.
Polityk zwrócił przy tym uwagę na komentarze, które pojawiły się w mediach po wczorajszym wydarzeniu.
- „Od wczoraj widzę bardzo niedobre działania ze strony części komentujących, ze strony części klasy politycznej, próbujące deprecjonować to wydarzenie. W ten sposób hodujemy drugiego Cybę”
- stwierdził rzecznik partii rządzącej.
Polityk przywołał przy tym postawę Donalda Tuska.
- „Jeżeli pan Donald Tusk twierdzi, mówi o tym, że będą siłą wyprowadzać ludzi z instytucji publicznych, to jest realizowanie właśnie tego scenariusza”
- podkreślił.
- „Apeluję do przewodniczącego Donalda Tuska, aby zakończył operowanie tego typu językiem, bo są ludzie, którzy są niezrównoważeni, którzy tego typu słowa odbierają bardzo dosłownie”
- dodał.
