- „Uważam, że osoba skazana prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwo umyślne ścigane z urzędu, jak też taka, która usłyszała wyrok pozbawienia praw publicznych, traci mandat poselski z chwilą wydania prawomocnego orzeczenia. To jest stan prawny w chwili wydania prawomocnego orzeczenia”

- stwierdził prof. Wiącek.

Następnie dodał, że SN nie ma kompetencji do „ustalania skutków wywołanych przez wyrok sadu karnego”.

- „Z komunikatu wiemy, że SN uznał, iż akt łaski w 2015 roku zadziałał z chwilą wydania prawomocnego wyroku sądu karnego. To jest koncepcja, która wymaga wyjaśnienia. Chciałbym przypomnieć, że o skutku prawnym ułaskawienia wypowiedział się SN i sąd karny, który był związany stanowiskiem Sądu Najwyższego. Gdy chodzi o akt łaski i zakres prawa łaski, to możemy mówić, że istnieje spór prawny. Od rozstrzygnięcia sporu są sądy”

- powiedział.

Nie wspominał przy tym o orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego, który stwierdził, że „prawo łaski jest wyłączną i niepodlegającą kontroli kompetencją Prezydenta RP wywołującą ostateczne skutki prawne”.