Dyrektor Międzynarodowej Agencji Energii Fatih Birol udzielił wywiadu francuskiemu dziennikowi „Liberation”, w którym wyjaśnił, w jaki sposób decyzja o zaatakowaniu Ukrainy uderzyła w znaczenie Rosji na rynku energetycznym. Wskazał, że Rosja przegrała zainicjowaną swoim szantażem bitwę energetyczną i zrujnowała swoją pozycję jako dostawcy energii. Zwrócił uwagę, że od 24 lutego eksport rosyjskiej ropy i gazu spadł już o 40 proc., a Kreml może jedynie spodziewać się pogorszenia tego stanu rzeczy.

- „Rola Rosji w międzynarodowych kwestiach energetycznych będzie w przyszłości znacznie mniejsza”

- przekonuje szef MAE.

Jego zdaniem Moskwie nie uda się w najbliższym czasie zastąpić rynków zbytu w Europie popytem w Azji. Podkreśla, że budowa rurociągów z zachodniej Syberii do Chin potrwa lata.