„Financial Times” donosi, że miesiąc przed rozpoczęciem inwazji najważniejsi rosyjscy urzędnicy finansowi ostrzegali prezydenta, że zachodnie sankcje cofną rozwój Rosji o kilkadziesiąt lat i na kolejne dziesięciolecia pogrążą gospodarkę kraju.
Były minister gospodarki German Gref, który osobiście zna się z Władimirem Putinem od lat 90., zaprezentował prezydentowi kilkudziesięciostronicowy raport. Przestrzegano w nim, że wprowadzenie zachodnich sankcji sprawi, iż PKB Rosji spadnie w ciągu dwóch lat o 30 proc. Spodziewano się też wysokiej inflacji, która zmusi bank centralny do podniesienia stóp procentowych do 35 proc., co o jedną piątą zredukuje dochody Rosji. Zaznaczono też, że kraj zostanie odcięty od ważnych dóbr importowanych, a jakość życia Rosjan spadnie poniżej poziomu państw rozwijających się.
Putin ostrzeżenia te jednak zignorował.
