Okazuje się też, że nie są to sami mężczyźni. Grupa Wagnera kieruje byłe skazane zarówno na tyły, jak i do szturmów. Głos w temacie zabrała przed miesiącem szefowa niezależnej organizacji pozarządowej Ruś Siedząca Ola Romanowa. Mówiła właśnie o trafiających na front kobietach z zakładów karnych.
Romanowa podkreślała, że nie sądzi aby pojechały na wojnę jako sanitariuszki czy kucharki. Przewidywała wcielanie ich do oddziałów szturmowych. Także sztab generalny ukraińskie armii w marcu informował, że Rosja wysyła na wojnę skazańców. Podano, że nieopodal granicy z obwodem donieckim widziano wagon ze skazanymi kobietami.
