- „Rzeczywiście Europie udało się doprowadzić do sytuacji, w której mamy nadwyżkę gazu LNG. Mechanizmy zarządzające dostawami sprawdziły się. W tej chwili dostawy są wyższe, niż wynika to z zapotrzebowania. Trzeba jednak mieć na uwadze, że ma to również związek z korzystnymi warunkami atmosferycznymi, cieplejszej niż zakładano jesieni i ograniczenia konsumpcji zarówno w przedsiębiorstwach, jak i gospodarstwach domowych”
- wyjaśnia w rozmowie z money.pl prof. Robert Zajdler z Instytutu Sobieskiego.
Ekspert zaznacza jednak, że aby rzeczywiście bezpiecznie przejść przez sezon jesienno-zimowy, Europa będzie musiała włożyć jeszcze sporo wysiłku.
- „Kluczowe tutaj będzie sprawdzenie, na ile mechanizmy rynkowe i obostrzenia regulacyjne wspólnie zadziałają w efektywny sposób, aby zrównoważyć popyt z podażą i nie spowodować ryzyka braku ciągłości dostaw w dosadnych cenach”
- podkreślił prof. Zajdler.
