W swoim wystąpieniu Putin zapowiedział, że jutrzejsza niedziela będzie dniem żałoby narodowej w Rosji.

Jak podkreślił dyktator to, co wydarzyło się wczoraj pod Moskwą było „krwawym i barbarzyńskim atakiem terrorystycznym”, którego „ofiarami były dziesiątki niewinnych ludzi”.

Władimir Putin złożył kondolencje wszystkim, którzy stracili bliskich i przyjaciół w zamachu oraz podziękował załogom karetek pogotowia, strażakom i ratownikom, którzy zrobili wszystko, aby ratować życie ludzi.

Jednocześnie krwawy dyktator powiedział, że "to był przemyślany i zaplanowany akt", a "napastnicy z Krokusa ruszyli w stronę Ukrainy, gdzie przygotowano dla nich „okno” do wjazdu".

Putin mówił też, że zamachowcy „strzelali do bezbronnych Rosjan tak, jak kiedyś robili to naziści".

Rosyjski dyktator zapowiedział, że ci którzy stali za zamachem - „wszyscy zostaną należycie ukarani".

Całe wystąpienie Władimira Putina trwało ok. 5 minut.