Po emisji reportażu TVN24, w którym zarzucono nierzetelność kierowanej przez Antoniego Macierewicza podkomisji smoleńskiej, w Polsce odżyła dyskusja na temat przyczyn katastrofy. Do sprawy odniósł się dziś na antenie Radia ZET europoseł PiS prof. Karol Karski.
- „Pan uważa, że Władimir Putin stoi za zamordowaniem Lecha Kaczyńskiego i to co dzieje teraz na Ukrainie, to uwiarygadnia?”
- zapytał prawnika prowadzący program Andrzej Stankiewicz.
W odpowiedzi eurodeputowany ocenił, że prowadzona przez Rosję agresywna polityka wskazuje na to, iż „to państwo było w stanie zrobić coś takiego”. Wskazuje na to, podkreślił polityk, atak na Gruzję, aneksja Krymu i rozpoczęcie wojny na Ukrainie.
- „Ja muszę się oprzeć na materiałach, nie mam własnych poglądów, w takim rozumieniu, że mogę odtwarzać to co się wydarzyło”
- powiedział prof. Karski dopytywany, czy wierzy w wersję o zamachu.
Zaznaczył przy tym, że „raport Anodiny i raport Millera nie pokazują prawdy”.
