Rosyjskie wojsko po wczorajszej ofensywie armii ukraińskiej w Donbasie z użyciem ciężkiej artylerii wpadło w panikę. To z kolei skłoniło rosyjskiego tyrana Władimira Putina do wyłania w tamten rejon 56-letniego generała Giennadija Żidko, o czym pisze włoski dziennik "Corriere della Sera".
- Wojskowy to z pochodzenia Uzbek, "absolutnie wierny" prezydentowi Putinowi. Generał kieruje wydziałem politycznym rosyjskiej armii. Po powrocie z wojny w Syrii miał zajmować się mobilizacją, propagandą i logistyką. W Donbasie ma kierować razem z gen. Aleksandrem Dwornikowem ofensywą wojsk rosyjskich w bitwie o Siewierodonieck – podaje wp.pl.
Jak podają eksperci, bitwa o Siewierodonieck może okazać się w najbliższym czasie kluczowym starciem pomiędzy wojskami Rosji i Ukrainy.
Żidko to były szef sztabu generalnego kontyngentu w Syrii w 2016 roku. Miał on się pojawić na froncie jako "nadzorca", gdzie miał zostać wysłany przez samego Władimira Putina.
Jak wynika z doniesień, Ukraińcy w ostatnich godzinach wycofują się powoli z Siewierodoniecka lub też są z niego wypierani. Walki cały czas się toczą.
Upadek Siewierodoniecka – uważają eksperci z amerykańskiego Instytutu Badań nad Wojną (ISW) - nie przyniesie Rosji żadnych istotnych korzyści wojskowych ani ekonomicznych. Upadek tego miasta ma mieć jednie cel strategiczny – chodzi o propagandowe ogłoszenie przez Rosję, że wojska Putina zajęły cały obwód ługański.
Komentując te doniesieni prof. Piotr Grochmalski, dyrektor Instytutu Studiów Strategicznych Akademii Sztuki Wojennej w Warszawie, stwierdza, że "Putinowi poprzewracało się w głowie".
- Godzinami siedzi z wąską grupą dowódców wojskowych i analizuje każdy element frontu. Wygląda to jak obrazki z Adolfem Hitlerem podczas II wojny światowej, który siedział w kwaterze z generalicją. Z Putina zrobił się nagle "wybitny kartograf" i "specjalista od map" – mówi ironicznie prof. Grochmalski.
Uważa on także, że bitwa o Siewierodonieck jest obłożona na Kremlu ogromną presją, ponieważ Rosja coraz częściej przegrywa potyczki, traci sprzęt i ludzi, a podczas wczorajszej ofensywy armii ukraińskiej z użyciem artylerii rosyjscy żołnierze dosłownie wpadli w panikę.
