Oświadczenie zostało najpewniej wygłoszone w czwartek wieczorem. Rosyjski prezydent groził państwom Zachodu, że dziś słyszy się, że chcą Rosję pokonać na polu bitwy. Dodał:

[…] No cóż, niech spróbują”.

Tu dodał, że Rosja rzekomo nic jeszcze naprawdę nie zaczęła. Powiedział też, że im dłużej trwał będzie konflikt na Ukrainie, tym trudniejsze będą negocjacje. Przekonywał, że to nie Rosja odrzuca rozmowy pokojowe. Nie zabrakło też oskarżenie pod adresem Zachodu, który miał być według Putina od dekad agresywny w stosunku do Rosji.