Po dwóch latach wreszcie rozbito koczowisko, które pseudoekolodzy urządzili sobie w Makowej na Pogórzy Przemyskim, blokując legalne prace leśne. Na miejscu policja znalazła narkotyki i śmieci, do których wywiezienia konieczne okazało się pięć ciężarówek. Zatrzymane zostały cztery osoby.
Od 2 lat blokowali prace leśne i zanieczyszczali las. Po decyzji inspektora nadzoru budowlanego policja usunęła koczowisko pseudoekologów @IKarpaty w Makowej na Pogórzu Przemyskim. Znalazła tam narkotyki i zatrzymała 4 osoby. Ich śmieci musieliśmy wywieźć pięcioma ciężarówkami. pic.twitter.com/dSw6bNqFoG
— Michał Gzowski (@GzowskiMichal) July 13, 2023
Aktywiści z Inicjatywy Dzikie Karpaty znani są ze skandalicznych działań. W 2022 roku narazili na poważne niebezpieczeństwo leśników, wbijając gwoździe w drzewa, które miały zostać ścięte. Celem takiego nakłuwania drzew jest zniszczenie ostrza lub silnika piły, ale może się to też zakończyć tragicznie dla leśników i pracowników tartaku.
Ekoterroryści zastawili na leśników #NadleśnictwoLutowiska śmiertelną pułapkę, wbili gwoździe w planowane do pozyskania drzewa. Gdy piła trafi na taki gwóźdź, może on zabić. Śmierć grozi też stolarzom w tartaku. Policja szuka sprawców.https://t.co/uwOujdBDFM pic.twitter.com/01zhosnCQE
— Lasy Państwowe (@LPanstwowe) August 9, 2022
