Amerykański przywódca zapewnił w czasie swojego wystąpienia, że jego kraj będzie wspierał opierającą się rosyjskiej agresji Ukrainę tak długo, jak będzie to konieczne.

- „Wszyscy sojusznicy zgodzili się, że przyszłość Ukrainy jest w NATO”

- powiedział.

Zaznaczył przy tym, że sojusznicy „nie będą czekać na zakończenie procesu koniecznych reform, by dokonać długoterminowych zobowiązań na rzecz bezpieczeństwa Ukrainy”. Wskazał, że na temat gwarancji bezpieczeństwa dla tego kraju rozmawiał w czasie swojej wizyty w Kijowie.

- „Więc dziś, te długoterminowe zobowiązania, których dokonujemy, są podparte ideą, że w międzyczasie, dostarczymy bezpieczeństwo Ukrainie, przeciwko jakiejkolwiek agresji, do jakiej może dojść”

- wyjaśnił.

Ma temu służyć przyjęta przez państwa G7 deklaracja.

- „Pomożemy Ukrainie zbudować silną obronę na lądzie, w powietrzu i na morzu, która zapewni stabilność w regionie i odstraszy jakiekolwiek zagrożenia”

- oświadczył prezydent Stanów Zjednoczonych.