We wrześniu Rada Mediów Narodowych odwołała ze stanowiska prezesa Telewizji Polskiej Jacka Kurskiego. Pojawiały się wówczas doniesienia, wedle których miałby on wejść do rządu, jednak do tej pory nie pojawiły się żadne oficjalne informacje w tej sprawie. Teraz na antenie Radia Wrocław rąbka tajemnicy uchylił lider Zjednoczonej Prawicy.
- „Ja miałem kilka pomysłów, ale w tym największy jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz”
- powiedział.
- „Miał propozycję rządową, ale uznał, że to nie jest dla niego sprawa interesująca”
- dodał.
Jarosław Kaczyński był też pytany, czy jest możliwe, aby stanął do debaty z Donaldem Tuskiem.
- „Jeżeli to będzie debata w uczciwych warunkach i jednocześnie, jeżeli przedtem Donald Tusk da jakieś sygnały, że to nie będzie z jego strony obrzucanie wyzwiskami, czy pogróżki, że nie będzie szedł tym tropem, którym idzie dotychczas, to tak”
- zadeklarował.
- „No ale jeżeli to będzie dyskusja na ten temat, ile lat będę siedział za to, że służyłem dobrze Polsce, to takiej dyskusji nie będę prowadził. Być może po wyborach, dla nas zwycięskich, takie dyskusje, ale to już inni będą prowadzili z panem Tuskiem, bo wiele tych jego wypowiedzi już zbliża się do gróźb karalnych”
- podkreślił.
