Szef portalu tvp.info Samuel Pereira przypomniał ciekawe wystąpienie Tuska na antenie TOK FM z 2014 roku.

- „Wyobraźmy sobie, gdyby w Polsce rządził Jarosław Kaczyński, który usiłowałby wymusić na państwach regionu takich jak np. Węgrzy czy Słowacy radykalnie antyrosyjską postawę”

- straszył ówczesny premier.

Przekonywał, że należy budować przyjacielskie relacje z Kremlem, ponieważ takich relacji chce Unia Europejska.

- „Dzisiaj większość państw UE nie chce żadnej awantury z Rosją. To powoduje, że ta polityka wschodnia jest trudniejsza niż kiedykolwiek wcześniej, no bo Rosja do takiej konfrontacji, do takiej awantury prowokuje”

- mówił.

Nie ukrywał, że do współpracy z Moskwą zachęca go Berlin.

- „Właśnie te rozmowy gazowe z Niemcami pokazują, jak ważne jest uzyskiwanie przez Polskę nawet drobnych efektów we wspólnym działaniu i moim zdaniem o wiele ważniejsze jest, niż demonstrowanie jak Polska samotna, ale bohaterska stawia się sama Rosji”

- wyjaśniał prorosyjską postawę swojego rządu.