Od gmachu Sejmu uczestnicy protestu zostali oddzieleni barierkami, których likwidację wcześniej z dumą ogłosił marszałek Szymon Hołownia, uznając je za symbol rządów PiS.

- „Dlaczego pan się boi, panie Szymonie Hołownia, marszałku rotacyjny? Dlatego, że pan nie zna i nie przestrzega Konstytucji RP. Potrafi pan nad nią tylko płakać”

- mówił poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Przypomniał, że Konstytucja głosi, iż „to naród sprawuje władze zwierzchnią”.

- „Ten naród chce panu powiedzieć, że to pan jest winien temu, co dziś się dzieje w Polsce i na co patrzy cały świat, że to pan, wraz z innymi, doprowadził do tego, że z Pałacu Prezydenckiego uprowadzeni zostali, niezgodnie z prawem, ze złamaniem wszelkich zasad, wszelkich norm - i prawnych i etycznych - posłowie na Sejm RP”

- stwierdził.

Odnosząc się do działań podejmowanych w pierwszych tygodniach rządów koalicji Donalda Tuska podkreślił, że „można zmieniać struktury państwa, można obsadzać funkcje i stanowiska nowymi piastunami tych funkcji, można zmieniać kuratorów, władze mediów publicznych, ale tylko zgodnie z prawem, tylko zgodnie z Konstytucją”.