Goszcząc na antenie TV Republika, poseł Trzeciej Drogi Norbert Pietrykowski mówił o potrzebie zmian w Trybunale Konstytucyjnym. Postanowił przy tym zaatakować prezesa Orlenu Daniela Obajtka. Przedstawicielowi Polski 2050 odpowiedział poseł Marcin Przydacz.
- „Panie pośle, czekamy na paliwo po 5,19, bo tak obiecał Donald Tusk. Mówił, że to kwestia jednej jego decyzji. Jesteście u władzy prawie 50 dni i jakoś to paliwo stanieć nie może. Jesteście populistami. Oszukiwaliście ludzi tylko po to, by zdobyć władzę. Po co? Po to, by teraz odwoływać wszystkich, których nie lubicie, nad którymi nie macie pełnej kontroli”
- powiedział polityk PiS.
- „Pan uważa, że pana nie dotyczy prawo, nie dotyczy konstytucja, bo pan wygrał wybory. Bo jest pan posłem, który dostał kilka czy kilkanaście tysięcy głosów…”
- dodał.
W odpowiedzi Pietrykowski postanowił pochwalić się liczbą zdobytych przez siebie głosów.
- „Kilkadziesiąt. Na pewno dostałem więcej od pana”
- stwierdził.
Przydacz dopytał o konkretną liczbę.
- „Ja dostałem 28 tysięcy”
- powiedział poseł startujący z 1. miejsca Polski 2050.
- „A ja dostałem ponad 30 tysięcy. Dziękuję, dobranoc”
- odpowiedział Przydacz, który mandat zdobył z 4. miejsca na liście PiS.
Totalna kompromitacja Pietrykowskiego z Polski 2050. Chciał zabłysnąć, a wyszło tak 👇
— AnkaPolska 🇵🇱 #BabiesLivesMatter (@AnkaPolska) February 4, 2024
Brawo @marcin_przydacz, piękna orka 🚜🚜🚜
Najlepsze na końcu‼️ pic.twitter.com/enD1lbTiB2
