- Gospodarka Wielkiej Brytanii może do końca tej dekady pozostać w tyle za gospodarką Polski - powiedział Starmer, dodając że nie jest „gotów uznać tego, co oznaczałyby skutki tej porażki”.

- Wyjazd młodych ludzi do Warszawy - to nie jest przyszłość, na którą zasługuje nasz kraj - oświadczył.

- Musimy być szczerzy co do ścieżki upadku, na którą konserwatyści skierowali nasz kraj. Brytyjczycy zostają w tyle, podczas gdy nasi europejscy sąsiedzi stają się bogatsi – mówił dalej Keir Starmer.
Spadek brytyjskiego PKB określił jako zmuszenie młodych Brytyjczyków do emigracji do „Monachium i Warszawy”.

- To nie jest przyszłość, na którą zasługuje nasz kraj – powiedział Starmer.