Zbliża się 80. rocznica Krwawej Niedzieli na Wołyniu, która była kulminacyjnym punktem ludobójstwa dokonanego na Polakach przez ukraińskich nacjonalistów. Poza uroczystościami państwowymi, szczególne obchody odbędą się w Kościele. 7 lipca, w czasie nabożeństwa w warszawskiej bazylice archikatedralnej św. Jana, przewodniczący KEP abp Stanisław Gądecki, zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego abp Światłosław Szewczuk i przewodniczący Konferencji Biskupów Rzymskokatolickich Ukrainy bp Witalij Skomarowski ogłoszą orędzie „Przebaczenia i pojednania”. Następnie abp Gądecki i abp Szewczuk udadzą się w pielgrzymkę „Przebaczenia i pojednania” na Wołyń. 8 lipca metropolita poznański będzie przewodniczył Mszy świętej polowej w Parośli Pierwszej koło Włodzimierza, gdzie UPA zamordowała od 149 do 173 Polaków. 9 lipca natomiast w rzymskokatolickiej katedrze świętych apostołów Piotra i Pawła w Łucku odbędzie się nabożeństwo żałobne w intencji pomordowanych pod przewodnictwem nuncjusza apostolskiego na Ukrainie abp. Visvaldasa Kulbokasa.

O przygotowaniach do tych wydarzeń w wywiadzie dla KAI opowiedział sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Ukrainy bp Witalij Skomarowski.

- „Dla mnie Zbrodnia Wołyńska jest bliska i stale żywa ponieważ jestem ordynariuszem diecezji, na terenie której 80 lat temu polska ludność doświadczyła największych i okrutnych cierpień. Nasz Kościół na Wołyniu również doznał niebywałych zniszczeń”

- powiedział ordynariusz diecezji łuckiej.

Duchowny podkreślił, że modlitwie w intencji pomordowanych towarzyszy modlitwa o pojednanie polsko-ukraińskie. Wskazał jednak też na inne środki, które muszą zostać podjęte, aby ofiary zostały godnie upamiętnione, a pojednanie polsko-ukraińskie mogło się dopełnić.

- „Ekshumacje i godne pochówki ofiar Zbrodni Wołyńskiej to realny i fundamentalny krok na drodze do polsko-ukraińskiego pojednania. Nie ma żadnych przeszkód, aby to robić i należy wszystko zrobić w tym kierunku nie tylko w duchu chrześcijańskim, ale też w duchu humanizmu. Nad tym teraz musimy się skupić. Wiem, że podjęto już prace ekshumacyjne m.in. w Tarnopolu”

- podkreślił rozmówca red. Krzysztofa Tomasika.