27-latka została zaatakowana między 26 a 27 lipca na Polu Marsowym. Kobieta zgłosiła się na policję, ale ostatecznie odmówiła złożenia zeznań i wyszła. Dzięki interwencji meksykańskiej ambasady udało się ją jednak odnaleźć i kontynuować śledztwo.

Policja aresztowała przed weekendem dwóch mężczyzn podejrzanych w tej sprawie. Zostali jednak zwolnieni.

Pole Marsowe to otwarty całą dobę park, na którym w 2024 roku będą rozgrywane niektóre zawody letnich igrzysk olimpijskich. Teraz nasila się dyskusja nad koniecznością zamykania parku w nocy. W lutym zaatakowane w nim zostały również dwie turystki z Brazylii.