Wczorajszy wiec Donalda Tuska w Poznaniu przerażał nienawiścią wyrażaną przez jego uczestników. Tusk mówił o „dyktatorku z Żoliborza”, mają za plecami transparent z napisem „Boże, zabrałeś nie tego Kaczyńskiego” i zdjęciem zmarłego niedawno amerykańskiego terrorysty polskiego pochodzenia, Theodore'a „Teda” Kaczynskiego. Uczestnicy spotkania nie ukrywali, że wzięli w nim udział właśnie po to, aby wyrazić swoją nienawiść.

- „Z Kalisza przyjechaliśmy, całym autokarem, prawie pełnym, z poparciem dla premiera Donalda Tuska i żeby wyrazić nienawiść do PiS-u”

- powiedziała bez żadnego skrępowania jedna z uczestniczek wydarzenia.

- „To oni doprowadzili do tego, że ich po prostu nienawidzimy”

- przekonywała.

- „To, co wyprawiają z kobietami ostatnio, to co robią całemu środowisku LGBT, to na już nie ma słów. Nie wiem, czy wszyscy ich nienawidzą, ale ja ich na pewno nienawidzę”

- dodała.

Na problem nienawiści i rasizmu po stronie sympatyków opozycji uwagę zwraca już nawet Sławomir Sierakowski, o czym więcej TUTAJ.