Wczorajszy wiec Donalda Tuska w Poznaniu przerażał nienawiścią wyrażaną przez jego uczestników. Tusk mówił o „dyktatorku z Żoliborza”, mają za plecami transparent z napisem „Boże, zabrałeś nie tego Kaczyńskiego” i zdjęciem zmarłego niedawno amerykańskiego terrorysty polskiego pochodzenia, Theodore'a „Teda” Kaczynskiego. Uczestnicy spotkania nie ukrywali, że wzięli w nim udział właśnie po to, aby wyrazić swoją nienawiść.
- „Z Kalisza przyjechaliśmy, całym autokarem, prawie pełnym, z poparciem dla premiera Donalda Tuska i żeby wyrazić nienawiść do PiS-u”
- powiedziała bez żadnego skrępowania jedna z uczestniczek wydarzenia.
- „To oni doprowadzili do tego, że ich po prostu nienawidzimy”
- przekonywała.
- „To, co wyprawiają z kobietami ostatnio, to co robią całemu środowisku LGBT, to na już nie ma słów. Nie wiem, czy wszyscy ich nienawidzą, ale ja ich na pewno nienawidzę”
- dodała.
Przesympatyczna Pani, mówi po co przyjechała do Poznania:
— PikuśPOL 🇵🇱 📿 (@pikus_pol) June 17, 2023
- .... przyjechaliśmy z poparciem dla premiera Donalda Tuska i żeby wyrazić naszą ➡️nienawiść do PiSu... 👇 pic.twitter.com/7G4F19lh3v
Na problem nienawiści i rasizmu po stronie sympatyków opozycji uwagę zwraca już nawet Sławomir Sierakowski, o czym więcej TUTAJ.
