O sprawie opowiedział portalowi NV.UA Serhij Bołwinow z charkowskiej policji. Wyjaśnił, że kolaborujący z okupantem Ukraińcy nie zawsze uciekają do Rosji, ale szukają też schronienia w państwach unijnych, podając się tam za ofiary wojny.
- „Każdego, kto był zamieszany we współpracę z Rosjanami podczas okupacji, umieszczamy w bazie i przekazujemy zgłoszenie do Interpolu. Informujemy naszych kolegów zagranicznych, że ludzie ci nie są ofiarami wojny ani uchodźcami politycznymi, jak próbują się tam przedstawiać, ale są podejrzewani na Ukrainie o przestępstwa”
- wyjaśnił śledczy.
Wskazał, że podejrzenie o popełnienie przestępstwa jest podstawą do przekazania poszukiwanych Ukrainie, aby mogli zostać osądzeni w swoim kraju.
