Orlen ma być zainteresowany przejęciem pakietu kontrolnego nad tą rafinerią. Warunek jest tylko jeden - z rafinerii musi wycofać się rosyjski Rosnieft, który posiada 54 proc. udziałów.
Niemcy ogłosiły co prawda przejęcie kontroli nad rafinerią, która trafiła następnie w zarząd komisaryczny Federalnej Agencji ds. Sieci. Zgodnie z prawem Rosnieft w dalszym ciągu pozostaje większościowym udziałowcem w rafinerii.
Doniesień tych na chwilę obecną oficjalnie nie skomentował ani Orlen, ani władze niemieckie. W wydanym wczoraj komunikacie Niemcy zastrzegły jednak, że Berlin będzie prowadził intensywne rozmowy z polskimi władzami na temat możliwości transportu do Schwedt ropy naftowej przypływającej do portu w Gdańsku.
Już wcześniej mówiło się o takich możliwościach, jednak przeszkodą miały być właśnie udziały Rosnieftu.
Rafineria w Schwedt, która znajduje się przy granicy z Polską, przerabiała dotychczas głównie ropę płynącą do Niemiec z Rosji za pośrednictwem rurociągu Przyjaźń. Możliwe sankcje na rosyjską ropę postawiły jednak pod dużym znakiem zapytania przyszłość rafinerii. Surowca z Rosji nie da się bowiem zastąpić błyskawicznie.
Ratunkiem dla rafinerii może być właśnie połączenie z polskim naftoportem w Gdańsku. Rafineria w Schwedt to główny dostawca paliwa dla mieszkańców północno-wschodnich Niemiec.
