Po eksplozjach, które uszkodziły gazociągi Nord Stream, europoseł Platformy Obywatelskiej Radosław Sikorski opublikował na Twitterze wpis, w którym sugerował, że atak przeprowadziły Stany Zjednoczone. Tym samym polityk wywołał dyplomatyczny skandal. Jego wpis natychmiast podchwyciła rosyjska propaganda, która oskarżyła Stany Zjednoczone o terroryzm. Na wypowiedź byłego szefa polskiego MSZ Rosjanie powołali się na forum ONZ. Głos zabrał rzecznik Departamentu Stanu USA Ned Price, który oskarżył Radosława Sikorskiego o szerzenie rosyjskiej dezinformacji.

Kilka dni temu Jacek Ozdoba z Solidarnej Polski skierował wniosek do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego o „zweryfikowanie całości działalności Radosława Sikorskiego”.

- „Czy pan ma wątpliwości, czy Radosław Sikorski był rosyjskim szpiegiem, czy nie?”

- pytał dziś Ozdobę dziennikarz Onetu.

- „Panie redaktorze, a ma pan go za idiotę? Jak to możliwe, że człowiek z takim doświadczeniem nazywany jest „rosyjską dezinformacją”? Proszę mi pokazać jednego polskiego polityka, który po 1989 roku zostało określone tak jego zachowanie i wykorzystane na forum Rady ONZ? On ma zbyt duże doświadczenie. Radosław Sikorski zachowuje się w sposób co najmniej nieracjonalny. Sądzę, że nie jest idiotą i go będę bronił pod tym kątem, bo uważam, że coś jest nie tak”

- odpowiedział wiceminister klimatu i środowiska.