W homilii wygłoszonej w katedrze w Gnieźnie Prymas wskazał, że obowiązkiem Polaków jest sprawienie, aby Ojczyzna była bezpieczna i jednocześnie otwarta.

"Możemy i powinniśmy dla jej prawdziwego dobra współpracować ze sobą. Możemy i powinniśmy budować wzajemne relacje w oparciu o otwartość na drugiego, o braterską miłość i elementarny szacunek dla siebie nawzajem" - wskazał.

Wskazał także, że dzisiejsze święto to wspólna radość i wdzięczność Bogu i ludziom za odzyskanie niepodległości przed 105 latami.

Przywołał też słowa Leopolda Staffa: "wolność nie jest ulgą, lecz trudem wielkości".

"Trzeba ją więc nie tylko sobie cenić, o nią walczyć i jej strzec, ale umieć w niej wraz z innymi codziennie żyć i przez swą pracę i troskę o dobro wspólne starać się ją naprawdę dobrze zagospodarować" - mówił.

"Nasza ojczyzna nie jest i nie może być nigdy własnością takiej czy innej politycznej siły. Nie może ona jedynie co jakiś czas przechodzić przysłowiowo z rąk do rąk" - kontynuował.

"Musimy otrząsnąć się z tego wciąż obecnego w naszym życiu społecznym obsesyjnego poszukiwania popularności, pragnienia bycia widzianymi, głoszenia niemożliwych do spełnienia obietnic lub trzymania się, jak mówi papież Franciszek, abstrakcyjnej kolonizacji ideologicznej. Życie społeczne trzeba budować na prawdzie i wolności, na solidarności z najsłabszymi i bezbronnymi. Na jedności, na uczciwości i na wystrzeganiu się zawłaszczania go dla siebie i dla swoich, czy dla chciwości" - uważa Prymas.

Podkreślił również, że służba Polsce wymaga pozbycia się dwuznaczności czy dwulicowości.