Na początku prezydent zaznaczał, że zarówno my Polacy, jak i nasi goście, spotykamy się w tym miejscu przede wszystkim po to, aby upamiętnić i oddać hołd pomordowanym i poległym. Dalej dodał, że także po to by:
„[…] po raz kolejny ostrzec świat, by nigdy nie powtórzyło się już to, co było najstraszliwszym kataklizmem XX wieku”.
Mówiąc o wojnie, która wybuchła 83 lata temu, polski prezydent przypomniał, kto był jej winien. Wskazał na Niemcy „ogarnięte hitlerowską, nazistowską ideologią”, które:
„[…] w porozumieniu ze swoim ówczesnym sojusznikiem, Związkiem Sowieckim, ogarniętym ideologią komunistyczną, rozpoczęły II wojną światową, napadając bez żadnego ostrzeżenia, bez wypowiedzenia wojny na Polskę”.
Zaznaczył też, że była to jedna z najstraszliwszych tragedii w naszych dziejach. Polska po raz kolejny zniknęła z map po tym, jak przedstawiciele komunistycznej Rosji i nazistowskich Niemiec uścisnęli sobie ręce.
Andrzej Duda wspomniał też o bohaterskiej obronie Westerplatte, która przeszła do legendy w ujęciu światowym. Zaznaczał, że dla każdego Polaka Westerplatte to symbol oddania Ojczyźnie, niezłomności i wielkiego ducha.
