Tusk zapowiedział swój udział w zwołanym na czwartek szczycie rolniczym w Centrum Dialog. W kontekście napływu produktów rolnych z Ukrainy, prowadzone są rozmowy o możliwym czasowym zamknięciu granicy. Polska nie zaakceptowała proponowanych przez Brukselę limitów importu towarów rolnych z Ukrainy, domagając się bardziej restrykcyjnych ograniczeń, chroniących polskich producentów.

Podczas spotkania, które odbyło się w czwartek po południu, poza premierem uczestniczył m.in. minister rolnictwa Czesław Siekierski. Jednakże, nagłe wydarzenia podczas dyskusji wstrząsnęły opinią publiczną.

Radio Zet donosi, że rolnicy z Solidarności opuścili spotkanie, wyrażając niezadowolenie z braku reprezentacji blokad rolniczych oraz oskarżając rząd o manipulację rolnikami i prowadzenie gierek.

W ramach solidarności, wszyscy uczestnicy opuścili salę, protestując przeciwko niezaproszeniu przedstawicieli Samoobrony oraz podejrzewanym manipulacjom przedstawicieli rządu.

Tomasz Obszański, przewodniczący Solidarności RI, podkreślił znaczenie walki o polskie produkty wysokiej jakości oraz tanią energię. Protesty rolników trwają od kilku tygodni, a ich postulaty obejmują m.in. odstąpienie od przepisów Zielonego Ładu, uszczelnienie granic przed importem spoza UE oraz obronę hodowli zwierzęcej w Polsce.

Kwestia Europejskiego Zielonego Ładu, mającego na celu osiągnięcie tzw. „neutralności klimatycznej” do 2050 roku, wzbudza kontrowersje nie tylko wśród polskich rolników. Wprowadzenie bardziej ekologicznej produkcji rolniczej spotyka się z oporem ze strony znacznej części sektora rolniczego, obawiającego się utraty dochodów i zmian w tradycyjnym modelu produkcji.

W obliczu narastających napięć między rządem a rolnikami, polska scena polityczna staje przed wyzwaniem znalezienia kompromisu pomiędzy ochroną interesów producentów krajowych a realizacją celów ekologicznych i klimatycznych stawianych przez Unię Europejską.