Protestujący, odmawiając różaniec, manifestowali swoje przywiązanie do tradycyjnych wartości, sprzeciwiając się tym samym zmianom w programie nauczania, które według nich zagrażają polskiej tradycji. Oskarżenia wobec minister Nowackiej dotyczyły również wprowadzenia tzw. "lewicowej propagandy" do edukacji oraz usunięcia klasycznych lektur. Zdaniem uczestników, te reformy podważają nie tylko polski system edukacyjny, ale także fundamenty duchowe narodu.
Protestujący podkreślali, że Polska, jako kraj o głęboko zakorzenionej tradycji chrześcijańskiej, powinna bronić religii w szkołach jako integralnej części edukacji. Wskazywali również, że zgodnie z konstytucją i umową z Watykanem, państwo polskie ma obowiązek zapewnić możliwość nauczania religii w sposób zgodny z wartościami wyznawanymi przez Naród. Protesty takie jak ten w Mielcu ukazują głęboki sprzeciw wobec próby ograniczania wolności przez koalicję 13 grudnia.
Galerię zdjęć można zobaczyć TUTAJ
