Do katowickiej siedziby Polskiej Grupy Górniczej weszło dziś rano kilkudziesięciu związkowców, którzy domagają się rozmów z przedstawicielami rządu na temat podwyżek wynagrodzeń, planów wobec spółki i cen węgla. Związkowcy chcę też konkretnych planów dot. inwestycji w nowe złoża i zatrudnienia nowych pracowników.
- „Do siedziby PGG weszła grupa związkowców. Chcą rozmawiać z rządem o sytuacji branży oraz renegocjacji umowy społecznej, która ich zdaniem jest nieprzestrzegana. Domagają się także wyrównania płac w związku z inflacją. Zapowiadają protest do skutku”
- informowała w mediach społecznościowych Daria Klimza z Radia Zet.
Do siedziby #PGG weszła grupa związkowców. Chcą rozmawiać z rządem o sytuacji branży oraz renegocjacji #umowaspołeczna ,która ich zdaniem jest nieprzestrzegania . Domagają się także wyrównania płac w związku z inflacją. Zapowiadają protest do skutku @RadioZET_NEWS pic.twitter.com/N0nIu1XKNo
— Daria Klimza (@DariaKlimza) July 11, 2022
Do protestu odniósł się rzecznik Ministerstwa Aktywów Państwowych Karol Manys, który zapewnia, że „zarząd PGG oraz MAP są w stałym dialogu ze stroną społeczną”. Rzecznik poinformował, że do Katowic przyjedzie dziś wiceminister aktywów państwowych, pełnomocnik rządu do spraw transformacji spółek energetycznych i górnictwa węglowego Piotr Pyzik, a kolejne spotkanie zaplanowane jest na piątek.
- „Wykorzystywanie kryzysu energetycznego do eskalacji napięć nie leży w interesie Polski i górników”
- podkreślił.
Zarząd @BiuroPrasowePGG oraz @MAPGOVPL są w stałym dialogu ze stroną społeczną. W środę do Katowic wybiera się minister @piotrpyzik. Kolejne spotkanie zaplanowane jest na piątek. Wykorzystywanie kryzysu energetycznego do eskalacji napięć nie leży w interesie Polski i górników.
— Karol Manys (@rzecznikMAP) July 11, 2022
