Niemcy – czytamy – obawiają się spadku liczny turystów w swoich nadbałtyckich kurortach Ahlbeck oraz Bansin oraz "ogromnego i nieodwracalnego zniszczenia przyrody".
Polski rząd planuje rozbudowę morskiego portu kontenerowego w Świnoujściu w terminie do 2029 roku, a inwestycje mają kosztować 10,3 mld zł.
- Zakłada m.in. stworzenie obiektu do obsługi statków oceanicznych wraz z dodatkowym falochronem i nowym torem podejściowym, który ma ominąć sporne regiony wód terytorialnych Niemiec i Polski – czytamy na portalu money.pl.
Wiceminister infrastruktury Marek Gróbarczyk przekazał, że „za 6-7 lat Świnoujście stanie się konkurencją dla portu w Hamburgu”, co znacząco niepokoi Niemieckich polityków.
Jak czytamy port kontenerowy w Świnoujściu docelowo ma obsługiwać jednostki liczące nawet 400 metrów długości i 60 metrów szerokości.
Odnosząc się do postulatów niemieckiej gminy, resort Ministerstwa Infrastruktury odpowiada, że dzięki nowemu przekopowi Polska uniezależni się „od niemieckiego sąsiada", a terminal zostanie zbudowany przez Katarczyków i Belgów i będzie w stanie przyjmować największe kontenerowce. Polskie władze zapewniają też, że – czytamy - „inwestycja dotycząca terminala kontenerowego w Świnoujściu zostanie zrealizowana zgodnie z obowiązującymi przepisami, w tym tymi środowiskowymi. Inwestycja planowana w Świnoujściu będzie w pełni bezpieczna”.
