Poseł Dariusz Matecki został dziś zatrzymany przez funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w centrum Warszawy, kiedy udawał się do siedziby Prokuratury Krajowej, by złożyć zeznania. Taką próbę podjął już wczoraj, ale wówczas nie został przyjęty. Dziś natomiast do prokuratury dotarł w asyście zamaskowanych funkcjonariuszy.

- „Złożył obszerne wyjaśnienia, w których odniósł się do istoty tych zarzutów. Po zakończeniu tych czynności prokurator uznał, że na podstawie całości materiału dowodowego, a także na podstawie samych wyjaśnień podejrzanego, zachodzi konieczność zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania poprzez izolację tego podejrzanego, a  więc poprzez zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania”

- poinformował rzecznik PK.

- „Ta konieczność wynika z uzasadnionej obawy bezprawnego wpływania na tok postępowania jak również z groźby wymierzenia surowej kary”

- dodał.

Wobec tego „prokurator zawnioskuje do sądu o zastosowanie wobec Mateckiego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania”.

Śledczy podejrzewają posła Mateckiego o popełnienie łącznie „sześciu przestępstw zagrożonych karą do 10 lat pozbawienia wolności”, dot. domniemanych nieprawidłowości w wydatkowaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości i zatrudnienia go w Dyrekcji Lasów Państwowych.