Włodzimierz Karpiński trafił do aresztu w lutym po tym, jak usłyszał zarzuty korupcyjne w związku ze śledztwem ws. tzw. afery śmieciowej w Warszawie i zamówień publicznych uzyskiwanych od Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania. Jego sytuacja zmieniła się jednak po wyborach parlamentarnych, w których mandat posła uzyskał Krzysztof Hetman, zwalniając miejsce w Parlamencie Europejskim. Powinna zająć je Joanna Mucha, ale ona również weszła do Sejmu. Kolejny był zmarły w maju Riad Haidar. Karpiński miał prawo ubiegać się o mandat po nim.
Wczoraj marszałek Sejmu Szymon Hołownia wydał postanowienie o objęciu przez Karpińskiego mandatu do Parlamentu Europejskiego. Dziś pismo w tej sprawie wpłynęło do Prokuratury Krajowej, wobec czego została ona zmuszona do zwolnienia polityka z aresztu.
- „W związku z wydaniem przez Marszałka Sejmu RP postanowienia stwierdzającego objęcie przez Włodzimierza K. mandatu posła do Parlamentu Europejskiego prokurator zmuszony był uchylić stosowany wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania, pomimo że zachodzą wielokrotnie potwierdzone przez sądy wskazane powyżej przesłanki procesowe, uzasadniające dalsze stosowanie tego środka zapobiegawczego”
- czytamy w oświadczeniu Prokuratury Krajowej.
- „W ocenie prokuratury opuszczenie przez podejrzanego aresztu będzie miało negatywny wpływ na dalszy bieg postępowania”
- dodano.
