Na łamach „Gazety Wyborczej” ukazał się dziś artykuł red. Wojciecha Czuchnowskiego, wedle którego prokuratura prowadzi trzy śledztwa ws. wycieku maili ministra Michała Dworczyka, a jedno z nich „może doprowadzić do postawienia zarzutów premierowi Mateuszowi Morawieckiemu i jego najbliższym współpracownikom”. W jednym ze śledztw status podejrzanego ma mieć też doradzający byłemu szefowi KPRM płk. Krzysztof G.
Rewelacje te skomentowała już Prokuratura Krajowa, który podkreśla, że red. Czuchnowski opublikował nieprawdziwe informacje.
- „Nieprawdą jest, jakoby wskazany przez red. Wojciecha Czuchnowskiego pułkownik miał w śledztwie status podejrzanego. Wbrew temu, co twierdzi gazeta, postępowanie prowadzone jest w sprawie, a nie przeciwko”
- czytamy w oświadczeniu.
Zaznaczono, że nie powstał żaden plan śledztwa, który miałby przewidywać postawienie zarzutów członkom rządu.
- „Dokument taki nigdy nie został sporządzony. Tym samym nieprawdziwe są również informacje, jakoby plan ten miał zatwierdzić prokurator krajowy”
- podkreślono.
Prokuratura Krajowa wyjaśnia, że w sprawie prowadzone są standardowe czynności. Wzywa też „Gazetę Wyborczą” do „niezwłocznego usunięcia z jej serwisów wskazanych wyżej fałszywych informacji dotyczących prowadzonych postępowań”.
