Pod adresem PKN Orlen padają oskarżenia, że sztucznie zawyżał on ceny pod koniec 2022 roku. 1 stycznia wróciła wyższa stawka VAT, a mimo to na stacjach nie podrożało paliwo.
- „To, że ceny paliw z dniem 1 stycznia na stacjach Orlenu nie uległy zmianie, mimo wzrostu VAT-u i akcyzy, jest zgodne z polityką PKN Orlen polegającą na tym, by na ile jest to możliwe, unikać szoków cenowych, w tym w szczególności uderzających w konsumentów”
- czytamy w stanowisku samego Orlenu cytowanym przez „Rzeczpospolitą”.
Do sprawy odniósł się na antenie Trójki Polskiego Radia społeczny doradca prezydenta prof. Andrzej Zybertowicz, który przyznał, że jeśli są jakieś wątpliwości, to należy je wyjaśnić.
- „Natomiast osobną wartością jest stabilność cen i stabilność społecznych oczekiwań”
- zaznaczył.
- „Ja mogę sobie wyobrazić, że na jakiś krótki okres czasu, ze względu na spadek cen na rynkach zagranicznych Orlen jedyny, a nie inne podmioty, obniża cenę i potem od 1 stycznia one muszą skoczyć. To możemy sobie wyobrazić nie tylko zaburzenia w reakcjach klientów, czyli wykupywanie w tej fazie tańszej paliwa, ale także niepokój społeczny, że ceny nagle skoczyły”
- podkreślił.
- „Stabilność dostaw i stabilność nastrojów jest - zwłaszcza w warunkach wojny - osobną wartością”
- dodał.
