Były prezes Trybunału Konstytucyjnego udzielił wywiadu dla „Wprost”, w którym przekonywał, że podejmowane przez ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Adama Bodnara działania w Prokuraturze Krajowej znajdują konstytucyjne uzasadnienie.   

- „Cieszę się, że minister się za to zabrał i znalazł podstawę prawną do usunięcia w stan spoczynku prokuratora Dariusza Barskiego. To ważny krok do przodu. Owszem, mamy pewien bunt ze strony jego zwolenników, ale to są głównie osoby powołane za czasów Ziobry. Nimi bym się nie przejmował, bo 6 tys. prokuratorów podpisało apel do Adama Bodnara o kontynuowanie zmian”

- powiedział prof. Zoll.

Jeszcze bardziej szokuje stwierdzenie, które znalazło się w tytule wywiadu. Prawnik przekonuje, że „jeżeli chce się wprowadzić praworządność – pamiętając, że to jest jakiś warunek, abyśmy dostali pieniądze od Unii Europejskiej – nowa władza nie może iść drogą ustawodawczą”.

Do wywiadu odniósł się za pośrednictwem mediów społecznościowych m.in. były wiceszef MSZ Paweł Jabłoński.

- „Nieprawdopodobne. Akcja pt. szukamy jakiejś podstawy prawnej rozkręca się. Tym razem A. Zoll – dla niego podstawą jest internetowa petycja podpisana przez niecałe 6 tys. osób”

- napisał polityk PiS, nawiązując do słynnej wypowiedzi prof. Bodnara.

Do wypowiedzi prof. Zolla odniósł się również rektor Collegium Intermarium mec. Bartosz Lewandowski.

- „W wypowiedzi prof. Andrzeja Zolla dla @makowski_m kuriozalnych i szokujących jest wiele rzeczy. M. in. to jak były Prezes @TK_GOV_PL twierdzi, że zmian w państwie nie wprowadza się w drodze ustawowej…”

- napisał prawnik.

- „Najbardziej zabawny jest jednak fragment, w których Pan Profesor mówi, że nie należy się przejmować tymi, którzy twierdzą, że działania @Adbodnar w @PK_GOV_PL są nielegalne, bo protestują ziobryści, a poza tym aż 6 tysięcy prokuratorów podpisało apel o kontynuowanie zmian

- dodał.

Lewandowski przypomniał, w jaki sposób podpisywali się internauci korzystający z tej petycji.

- „Okres, który trwa jest okresem szczególnym. Jeszcze nigdy autorytet prawnika-profesora nie był w takim kryzysie. Naprawdę nie wiem jak można opowiadać w mediach o zmianach ustrojowych dokonywanych uchwałami Sejmu czy metodą faktów dokonanych, a 5 minut później opowiadać na wykładzie studentom prawa o tym czym jest zasada domniemania konstytucyjności ustaw, na czym polega podział władzy w Polsce i dlaczego w świetle Konstytucji RP z 1997 r. sędziowie są nieusuwalni”

- podsumował.