W czwartek pracę rozpoczęła komisja śledcza mająca zbadać rzekomą „aferę wizową”. Jej przewodniczący Michał Szczerba w czasie swojego wystąpienia nazwał prof. Wawrzyka „przestępcą”.

- „Szanowni Państwo! Celem komisji śledczej jest wyjaśnienie wszystkich okoliczności, które mogły być wyjaśnione wtedy, kiedy służby były PiS-owskie, kiedy prokuratura była PiS-owska i kiedy pozwalaliście na rozwój tego procederu. Chciałbym bardzo wyraźnie powiedzieć, że do 30 sierpnia na tej sali siedział Piotr Wawrzyk. Następnego dnia CBA weszło do jego gabinetu. Tolerowaliście przestępcę w rządzie, bo był wam potrzebny jeden głos"”

- mówił parlamentarzysta.

Do jego wystąpienia prof. Wawrzyk odniósł się za pośrednictwem mediów społecznościowych.

- „Nie zostałem skazany, ba, nawet nikt mnie jeszcze nie wezwał nigdzie w tej sprawie, choć zgłosiłem gotowość by wszystko wyjaśnić i bronić dobrego imienia. Dlatego proszę o przeprosiny i wpłatę w ciągu 24 h kwoty 20 tys. zł na Caritas Diecezji Kieleckiej”

- napisał były wiceszef polskiej dyplomacji na X.com.