Jeden z działaczy KO udostępnił nagranie z wieczornej imprezy na Campusie Polska Przyszłości, na którym widzimy ministrów Sławomira Nitrasa i Adama Szłapkę za konsoletą DJ-a oraz uczestników krzyczących „je*** PiS”. Film wywołał burzę w mediach, do której postanowił odnieść się szef rządu.
- „Śpiewać każdy może, trochę lepiej, lub trochę gorzej… Czasami człowiek musi, inaczej się udusi”
- napisał Donald Tusk.
Reakcję premiera skomentował w wywiadzie dla portalu DoRzeczy.pl były minister sprawiedliwości prof. Marcin Warchoł.
- „Donald Tusk wpisuje się w to podburzanie, akceptowanie tego hejtu, tej prawdziwej mowy nienawiści. Polski premier publicznie pochwala przemoc i nienawiść. To się w głowie nie mieści, ale to jego jedyne spoiwo polityczne. Przecież nie program gospodarczy, którego oni nie mają. Usunięcie jednej grupy, co potwierdzają aresztowania oponentów politycznych, chęć całkowitego usunięcia opozycji z życia politycznego, to jego cel”
- zauważył poseł PiS.
- „Dlatego akceptuje tę nienawiść i ją podgrzewa, aby móc przy aplauzie oczadziałych od tej nienawiści realizować swój cel. Tylko historia uczy, że takie sianie nienawiści szybko obraca się przeciwko siejącemu. To kwestia czasu”
- dodał.
Parlamentarzysta odniósł się również do szokujących słów europosła Krzysztofa Śmiszka, który będąc do niedawna wiceministrem sprawiedliwości, angażował się w prace nad ustawą o „mowie nienawiści”. Na antenie Polsat News stwierdził tymczasem, że hasło „j***ć PiS” to nie „mowa nienawiści”, a… część „dorobku kulturowego”.
- „Ta konstrukcja mowy nienawiści jest po to, by zastraszyć miliony Polaków, którzy wyznają patriotyczne, konserwatywne, normalne wartości. Po to wprowadzane są zmiany w prawie karnym, żeby zmusić ich do milczenia, by nie mogli głośno bronić tych wartości, wiary, narodu. Mówiąc o wolności, wprowadzają opresję. Mówiąc o tolerancji, wykluczają inaczej myślących. Mówiąc o prawach człowieka, łamią sumienia. Mówiąc o konstytucji, uderzają w swobodę wyrażania poglądów. Tworzą tyranię, mówiąc o demokracji”
- zwrócił uwagę rozmówca DoRzeczy.pl.
