Kiedy nie pomógł „szantaż obywatelski”, jak określono opublikowany niedawno przez „Gazetę Wyborczą” sondaż mający zachęcić opozycję do wspólnego startu w wyborach, sprawy w swoje ręce postanowiła wziąć prof. Środa.
- „Hołownia, Kosiniak-Kamysz i Zandberg będą mieli krew na rękach, jeśli nie ograniczą swoich narcystycznych ego i nie przygotują swoich kandydatów na wspólną listę opozycji”
- oświadczyła filozofka na łamach „Wyborczej”.
Najwyraźniej prof. Środa uznała, że obrażanie polityków jest najlepszą metodą na nakłonienie ich do podporządkowania się Donaldowi Tuskowi.
- „Dla nieprzejednanych narcyzów to strasznie trudne zadanie; pokonać samego siebie w imię dobra wspólnego. Wszelako ani ideologiczna oryginalność, ani prywatne ambicje nie są warte straconej szansy w najbliższych wyborach”
- napisała.
