W ocenie Sowińskiego rząd utworzony przez koalicję opozycyjną zmagać się będzie z wieloma problemami strukturalnymi. Są to w jego ocenie m.in. "wojna w Ukrainie pukająca ciągle do polskich drzwi, zapaść demograficzna polskiego społeczeństwa, nieuleczone choroby naszej służby zdrowia, rosnąca presja migracyjna".
Ponadto wysoce problematyczne są także różniące się od siebie oczekiwania różnych grup wyborców.
"Ochrona transferów społecznych i racjonalizacja finansów publicznych, z akcentem na pracę i przedsiębiorczość, zawołanie: "rozliczymy PiS" i obietnica narodowej zgody, legalizacja aborcji i ukłon w stronę wyborcy konserwatywnego - to tylko kilka przykładów tego, jak różniły się w kampanii wyborczej melodie PO, Lewicy i Trzeciej Drogi" - czytamy w felietonie prof. Sowińskiego opublikowanym w serwisie wp.pl.
Kolejną trudną kwestią będą "uroki politycznej kohabitacji z prezydentem Andrzejem Dudą". Zdaniem Sowińskiego, przedsmak realnej współpracy w prezydentem widać już teraz.
"Najwyższym jednak piętrem politycznych wyzwań, przed jakimi staje Tusk, wydaje się ułożenie funkcjonalnych relacji między współrządzącymi - i jednocześnie rywalizującymi o podobnych wyborców - partiami przyszłej koalicji" - uważa Sowiński.
Jego zdaniem najsłabszym ogniwem koalicji opozycyjnej jest Lewica, która w wyborach osiągnęła wyraźnie słabszy wynik od Trzeciej Drogi. Jego zdaniem lęk przed całkowitą dominacją Platformy Obywatelskiej oraz wewnętrzne podziały mogą wymusić na Lewicy "radykalne kroki", w tym nawet "rozpad".
W ocenie Sowińskiego rząd opozycyjny swoją szansę powinien upatrywać w "pamięci o stylu rządów PiS" oraz "lęku przed ich powrotem".
"Tyle tylko, że naturalnym biegiem politycznej rzeczy ta negatywna pamięć o PiS i wynikający z niej kredyt zaufania do nowej władzy będą słabnąć i zanikać. A proces ten może znacznie przyspieszyć dekompozycja PiS, jaki znamy, i powstanie w jego ramach, albo na jego miejscu, innej, nowocześniejszej i odmłodzonej formacji prawicowej" - zastrzegł autor.
Ponadto zdaniem Sowińskiego prawdziwym nowym rozdziałem lub wręcz nową epoką w polskiej polityce będą wybory prezydenckie w 2025 roku.
