Prof. Andrzej Nowak opublikował na łamach portalu wPolityce.pl artykuł, w którym komentuje zapowiadane przez MEN zmiany w edukacji. Chodzi o listę lektur, w której wedle zapowiedzi minister Barbary Nowak, znajdą się jedynie fragmenty kluczowych dla polskiej kultury dzieł, taki jak np. „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza, „Potopu” Henryka Sienkiewicza czy „Innego Świata” Gustawa Herlinga-Grudzińskiego. W tym kontekście historyk przywołuje słowa Stefana Kisielewskiego, które padły z jego ust na nadzwyczajnym zebraniu Oddziału Warszawskiego Związku Literatów Polskich. „Skandaliczna dyktatura ciemniaków” – powiedział pisarz, komentując zdjęcie z repertuaru Teatru Narodowego „Dziadów” w reżyserii Kazimierza Dejmka.

- „Trzeba więc powtórzyć słowa Kisiela, ale już w zmodyfikowanej nieco formie, pod adresem następców Gomułki, których reprezentuje, między innymi, ministra edukacji, pani Barbara Nowacka. Zgodnie z nowymi normami poprawności, konieczny jest feminatyw oraz wyjście poza binarną strukturę genderową, stąd moja propozycja ogólnego zwrotu w stronę osób wykształconych inaczej

- pisze prof. Nowak.

Autor przywołuje wystąpienie minister edukacji, która z nieskrywaną pogardą mówiła o usunięciu z kanonu lektur Jarosława Marka Rymkiewicza i Jacka Dukaja.

- „Zwyczajne, staroświeckie chamstwo zwrotu niejaki Rymkiewicz, pasujące jak ulał do wzoru towarzysza Wiesława, domaga się wręcz rozwinięcia, jakiego dokonał mistrz Gomułka właśnie, komentując oficjalnie słowa Kisiela jako pozycję jaśnie oświeconego wroga Polski Ludowej. Nie wiem, czy jeszcze ma za tym iść bojówka, tak jak w 1968, bijące serce partii, która 11 dni po nieostrożnych słowach Kisiela pobiła ich autora do nieprzytomności?”

- pyta historyk.

Samego Rymkiewicza, podkreśla prof. Nowak, ataki minister Nowak już nie dotkną.

- „To zacięte chamstwo i groźba lewackich bojówek (jakie już zresztą widzimy na naszych uniwersytetach) dotyka jednak tych, którzy jeszcze żyją i – co gorsza – czytają książki, w tym poezję. Ma ich, czyli nas, sterroryzować”

- zauważa.

Wskazanym przez minister powodem usunięcia Rymkiewicza jest „pewien pomysł indoktrynacyjny”, mający przyświecać uwzględnieniu go w kanonie lektur. Co jest natomiast powodem usunięcia Dukaja? Prof. Nowak przypomina, że na liście lektur była jego „Katedra”.

- „Może już sam tytuł wzbudził czujność dzisiejszych ciemniaków i ciemniaczek?”

- zastanawia się uczony.

- „Przeczytali zapewne w bryku, dostępnym w internecie, że najważniejszym wątkiem tego opowiadania science fiction jest tęsknota za metafizyką, towarzyszące człowiekowi przekonanie, że nauka nie przynosi odpowiedzi na wszystkie pytania. No tak, to już chyba wystarczy. Metafizyczne tęsknoty? To już prawdziwe mrakobiesje. Wyrzucić! Skreślić! Uciąć głowę! Napluć i zatrzeć!”

- dodaje.

Prof. Nowak przywołuje swoją opinię na temat zredukowania podstawy programowej nauczania historii.

- „Zmiany zapowiedziane przez panią ministrę na liście lektur z języka polskiego idą odważnie w tym samym kierunku. W stronę Potopu (kulturowego), w stronę ostatecznej zagłady polskiego Zaścianka (to, przypomnę, tytuł VI księgi Pana Tadeusza), w kierunku nowego, wspaniałego, odchudzonego Innego świata. Ale może to, raz jeszcze, będą Syzyfowe prace?”

- podsumowuje.