Prof. Legutko wskazał, że w swoim wystąpieniu chce zaprezentować „gorzką prawdę” na temat działań Parlamentu Europejskiego, który „wyrządził wiele szkód w Europie”. Europoseł Prawa i Sprawiedliwości podkreślił, że nie jest prawdą, iż instytucja ta reprezentuje europejskie narody. Ocenił, że służy ona interesom partyjnym, stając się „machiną do realizacji tzw. projektu europejskiego, zrażając tym samym miliony wyborców”.
Prof. Legutko ocenił, że Parlament Europejski jest dziś politycznym narzędziem lewicy, wykorzystywanym do narzucenia unijnym państwom swojego monopolu.
Polski polityk zauważył przy tym, że „PE jest w rzeczywistości quasi-parlamentem, ponieważ odrzuca podstawową zasadę parlamentaryzmu – rozliczalność”. Zaznaczył, że czymś niedorzecznym jest, iż deputowani z Niemiec czy Hiszpanii mają decydować o sprawach dot. społeczeństw innych państw, nie mogąc być pociągniętymi do odpowiedzialności przed obywatelami tych państw.
- „Nazwijcie to, jak chcecie, jednak nie jest to demokracja”
- podkreślił.
- „Podsumowując, Parlament Europejski reprezentuje demos, które nie istnieje, pracuje nad projektem, który jest całkowicie nierealny, unika odpowiedzialności, odwraca się plecami do milionów ludzi i służy interesom jednej orientacji politycznej. A to tylko wierzchołek góry lodowe”
- dodał.
📣 “The European Parliament has been sending a false message.”
— ECR Group (@ecrgroup) November 22, 2022
Chairman of the ECR Group, Prof Ryszard Legutko, took the floor during the @Europarl_EN's #70th Anniversary commemoration to highlight the shortcomings of so-called European democracy. @EuroParlPress
📺 Watch now ⤵️ pic.twitter.com/KaYXODn2NH
