Według von der Leyen nasz kraj musiałby spełnić trzy warunki, aby te – już rzekomo zatwierdzone środki – zostały należnie Polsce wypłacone. Są to: zlikwidowanie Izby Dyscyplinarnej SN, przyjęcie zmian w systemie dyscyplinarnym sędziów oraz przywrócenie do orzekania odsuniętych w postępowaniach dyscyplinarnych i karnych sędziów.

Do tych słów w bardzo ostrych słowach odniósł się eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości prof. Ryszard Legutko.

Udało nam się zrobić pewien krok, ale nie należy wpadać w samozadowolenie, że teraz już będzie łatwo. Nie, teraz będzie być może nawet jeszcze trudniej, dlatego że jeżeli tylko te instytucje będą mogły nam utrudnić korzystanie z tych środków, to będą to robić pod lada pretekstem – przestrzegł prof. Legutko, dodając że warunki podane przesz von der Leyen są "kuriozalne".

– Przyjeżdża przedstawiciel ciała wykonawczego, jakim jest Komisja Europejska, o słabej legitymacji demokratycznej, ponieważ nie pochodzi z powszechnego wyboru, i ona mówi: z tą instytucją sądowniczą macie zrobić to, z sędziami macie zrobić to, ustawa ma wyglądać tak, bo nie dostaniecie pieniędzy. To przecież jest istne horrendum – powiedział eurodeputowany PiS.

To złamanie podstawowych zasad, w oparciu o które funkcjonuje polityczna cywilizacja Zachodu – podkreślił prof. Legutko.

Jak wiadomo jednym z tzw. „kamieni milowych” warunkujących wypłatę Polsce należnych środków w ramach PKO miałaby być likwidacja Izby Dyscyplinarnej, ale jak się okazuje - o czym w czwartek mówił minister funduszy i polityki regionalnej Grzegorz Puda – warunki wypłaty pełnych funduszy z KPO zawierają „jedynie” 48 reform i 116 powiązanych z nimi kamieni milowych oraz 54 inwestycje i 166 wskaźników.