Europoseł przypomniał, że Europa Zachodnia od zawsze była prosowiecka i prorosyjska, dlatego „każdy rząd Polski krytyczny wobec Rosji, który traktuje Rosję jako zagrożenie, nie mieści się w formacie polityki zachodniej”.

- „Rolą Polski miała być realizacja prorosyjskiego nastawienia instytucji europejskich, a także najważniejszych rządów europejskich, przede wszystkim niemieckiego i francuskiego; za to nas miały spotkać komplementy, bo niewiele więcej”

- powiedział prof. Legutko, pytany o prorosyjską politykę Donalda Tuska i Radosława Sikorskiego.

Przypomniał, że nawet kiedy Rosja została już zdiagnozowana „jako zagrożenie dla bezpieczeństwa na świecie”, wciąż obecną politykę polskiego rządu traktuje się „z dużym chłodem ze strony instytucji europejskich”.

Gość Michała Rachonia był też pytany o aferę taśmową. Pu publikacji „Newsweeka”, który powołując się na zeznania Marcina W. przekonuje, że kompromitujące polityków PO nagrania mogły trafić w ręce rosyjskich służb, Koalicja Obywatelska domaga się powołania sejmowej komisji śledczej w tej sprawie.

- „PO i Donald Tusk doskonale wiedzą, jak wyglądała sprawa z podsłuchami. Przez półtora roku rząd Tuska miał czas, żeby tę sprawę badać i do niczego się nie dokopał, żadnego ruskiego podtekstu”

- przypomniał eurodeputowany.

- „Ich strategia jest prosta – to strategia nieustannych awantur i agresji, komisja taka miałaby w ich intencji eskalować jeszcze tę atmosferę napięcia i wzmóc agresję słowną i nie tylko słowną”

- dodał.