„Od samego początku byłem sceptykiem i uważałem, że te środki do nas nie trafią. Co więcej, powiem szczerze, iż od samego początku uważałem, że powinniśmy w wielu przypadkach prezentować bardziej twarde stanowisko, nie zgadzać się na przykład na mechanizm warunkowości, na zawyżone cele klimatyczne itd.” – powiedział prof. Krasnodębski w rozmowie z portalem wpolityce.pl.
Eurodeputowany PiS podkreślił, że jest krytyczny w stosunku do unijnego planu odbudowy, ponieważ on „bardzo wzmacnia rolę Komisji Europejskiej”, co dzieje się „niezgodnie z traktatami”. Zdzisław Krasnodębski zaznaczył też, że jest to jego „osobiste zdanie, a nie rządu”.
Zdaniem prof. Krasnodębskiego jego sceptycyzm jest niestety potwierdzany przez fakty. Nie wyklucza jednak, że przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen jeszcze się zreflektuje i zacznie współpracować Polską.
W przeciwnym wypadku, w opinii europosła partii rządzącej będzie to dowodem słabości politycznej niemieckiej komisarz KE.
Jak zauważył Zdzisław Krasnodębski, odblokowanie Polsce należnych jej funduszy z Krajowego Planu Odbudowy zostało już wynegocjowane i jeśli ono nie nastąpi, to z naszej strony „pole kompromisu się kończy”.
Zdaniem prof. Krasnodębskiego jeśli obecny stan, w którym do Polski nadal nie płyną należne jej środki będzie się utrzymywał „powinniśmy zastanowić się nad wycofaniem się z tego programu”.
