„Trzeba zapytać członków rządu, na czym będą więc polegały nasze kolejne kompromisowe propozycje. Generalnie widać, że jest zapowiedź, iż po stronie polskiego rządu zostanie podjęta próba szukania kompromisu, wbrew zapowiedziom, które wskazywały, że nie mamy się gdzie cofać” – powiedział w wywiadzie udzielonym portalowi wpolityce.pl Zdzisław Krasnodębski.

Eurodeputowany partii rządzącej zauważył, że do tej pory nie wiadomo czego konkretnie miałyby dotyczyć kolejne ustępstwa ze strony polskich władz. „Trudno mi to komentować. Cieszą zapewnienia Adama Bielana, że ustępstwa nie będą naruszały o naszej suwerenności. Ale w takim razie trzeba jasno powiedzieć, na czym będą one poległy” - stwierdził prof. Krasnodębski.

Jak podkreślił euro poseł PiS „w przypadku, gdy ustępstwa byłyby tak daleko idące, że trudne do zaakceptowania przez tych, którzy do tej pory wspierali politykę PiS w relacjach z Unią (popierali zdanie o ograniczonych kompetencjach KE i nasze prawo do reformy sądownictwa), to na pewno wywoła to duży polityczny spór”. 

„Jeśliby zaś ustępstwa nie doprowadziły do tego skutku, który rząd ma nadzieję osiągnąć, mianowicie odblokowania pieniędzy dla Polski w najbliższym czasie, to ta porażka będzie musiała mieć daleko idące konsekwencje polityczne i personalne” – przekonywał Zdzisław Krasnodębski.

Zdaniem prof. Krasnodębskiego  Komisja Europejska „działa politycznie, jej celem jest zmiana rządów w Polsce i odsunięcie PiS od władzy, że usiłuje to wymusić, lekceważąc przy tym prawo europejskie i naruszając prawa Polski jako kraju członkowskiego” i w związku z tym „mimo kolejnych ustępstw, blokada środków będzie trwała”.