Prof. Karol Karski udzielił wywiadu portalowi DoRzeczy.pl. W kontekście ostatnich wydarzeń na polsko-białoruskiej granicy, eurodeputowany PiS był pytany o wypowiedzi polityków ówczesnej opozycji i celebrytów z 2021 roku, kiedy ci atakowali strzegących granicy funkcjonariuszy i domagali się wpuszczenia szturmujących ją migrantów.

- „Widać, że ci ludzie nie ponieśli żadnej odpowiedzialności. Państwo polskie okazało słabość. Ci, którzy byli przeciwko obronie polskiej granicy, stali się obecną władzą. Jakie zaklęcia, by nie wypowiadali, to Aleksander Łukaszenko cieszył się z przyjścia Platformy Obywatelskiej. To słabszy partner, który był przeciwnikiem budowania zapory na granicy”

- zauważył polityk.

Relacjonując swoje spotkania w ramach kampanii wyborczej, europoseł podkreślił, że Polacy dostrzegają niekonsekwencje obecnie rządzących polityków.

- „Dzisiaj wykonują nieszczerze gesty, które nie są oceniane pozytywnie. Jak można wierzyć tym, którzy robili coś zupełnie innego? Zresztą oni niewiele robią, głównie mówią. Za kilka dni będą wybory do Parlamentu Europejskiego i wszyscy są pewni, że obecnie rządzący powrócą do swojego poprzedniego stanowiska. To wszystko puste deklaracje”

- powiedział.