Polską wstrząsnęły ujawnione przez Onet informacje na temat żołnierzy, którzy pod koniec marca zostali zatrzymani przez Żandarmerię Wojskową i usłyszeli prokuratorskie zarzuty w związku z oddaniem strzałów ostrzegawczych w trakcie naporu nielegalnych imigrantów na granicę. Co więcej, żołnierze nie mogli liczyć na pomoc prawną, wobec czego na prawnika musieli złożyć się ich koledzy.

- „Trzech chłopaków z kompanii wyprowadzono w kajdankach jak bandytów. Wobec dwóch z nich ruszyły postępowania, zostali zawieszeni. Wyszli z aresztu tylko dlatego, że w batalionie zrobiliśmy zrzutkę, żeby im prawnika załatwić, bo dowódca nie był zainteresowany, aby im w jakikolwiek sposób pomóc. Żołnierze nie są prawnie chronieni przez przełożonych. Przecież w jednostkach są radcy prawni, ale oni żołnierzom nie pomagają. Dlatego morale leży”

- relacjonował informator portalu.  

W reakcji na te doniesienia, europoseł PiS prof. Karol Karski wyraził gotowość do udzielenia żołnierzom pomocy prawnej.

- „Jestem profesorem nauk prawnych. Rozmawiałem też z prawnikami współpracującymi z moim biurem poselskim. Jesteśmy gotowi udzielić tym żołnierzom pomocy prawnej. Właśnie poszukujemy z nimi kontaktu! Zapewnimy im wszelką opiekę prawną”

- oświadczył polityk w rozmowie z portalem wPolityce.pl.

Eurodeputowany wskazuje, że należy doprowadzić do umorzenia postępowań przeciwko żołnierzom i wszcząć postępowania przeciwko prokuratorom.

- „Tymczasem szef Ministerstwa Obrony Narodowej sam sobie przeczy w kolejnych wypowiedziach. Okazuje się, że Ministerstwo Sprawiedliwości również od dawna wie o sprawie. Powołało nawet zespół śledczy przeciwko polskim żołnierzom. Z tych zachowań niestety, ale wielu może wyciągnąć tylko jeden wniosek: Obecny polski rząd murem stoi za nielegalnymi, agresywnymi imigrantami, a ściga obrońców granicy”

- zauważył.