Jednak jeszcze jeden komentarz (w tym dniu konieczny):
Prof. #Żerko wypowiada się o reparacjach w kontekście prawnomiędzynarodowym - całkowicie bezpodstawnie:
1. Oświadczenie rządu warszawskiego z 1953 było wyrazem "woli" administratora niesuwerennej jednostki politycznej jaką był PRL.
2. Tego typu "oświadczenie" (skądinąd będące fałszem, bo żadne posiedzenie Rady Ministrów we wskazanym dniu się nie odbyło, a poza tym RM nie była w świetle ówcześnie obowiązującej "konstytucji" uprawniona do składania takich deklaracji) nie wiąże władz RP suwerennej i niepodległej.
3. Tym bardziej, że strona niemiecka nie respektuje żadnych "oświadczeń" podobnego administratora niesuwerennej jednostki NRD.
4. Nawet gdyby w świetle opinii postpeerelowskich "speców" od prawa międzynarodowego przyjąć "legalność" oświadczenia z 1953 roku, to działało ono tylko w odniesieniu do NRD. Jest tak bowiem, że Sowieci zrzekli się reparacji tylko wobec NRD, bo - zgodnie z traktatem poczdamskim - mieli uprawnienia reparacyjne względem tylko swojej strefy okupacyjnej - czyli NRD. Tym samym władze RFN nie mogą "rozciągać" tego oświadczenia na strefy zachodnie, gdzie powstał RFN.
To tak w skrócie.
Sugerowałbym też, aby nie wypowiadać się w kwestiach, o których nie ma się pojęcia 🙂
